piątek, 24 marca 2017

Przystawka buraczana z serkiem z tofu

Nie ma imprezy bez dobrej przystawki, a najlepiej żeby była ładnie podana, zdrowa i oczywiście smaczna. Osobiście uwielbiam przystawki z buraka. Tym razem puściłam wodze fantazji i w ruch poszły serduszkowe foremki do ciasteczek. Jak Wam się podoba efekt? Dla mnie bomba!

Fot. CookZoom.pl


Składniki:

  • 4- 5 buraków
  • 1 op. tofu 180 g.
  • sok z połowy cytryny
  • 1 łyżka oliwy
  • 2 łyżki płatków drożdżowych
  • 1/4 łyżeczki czarnej soli
  • szczypta pieprzu
  • 1/2 łyżeczki ziół prowansalskich
Dodatki do podania:
Sałatka z rukoli/ roszponki, oliwy z oliwek, orzechów włoskich, soli i pieprzu

Wykonanie:
  1. Buraki gotujemy i kroimy w plastry lub dowolny inny kształt (ja kroiłam w plastry, a z nich foremką do ciasteczek wykrawałam serduszka)
  2. Składniki na masę blendujemy.
  3. Buraki przekładamy gotowym serkiem z tofu.
  4. Przełożone krążki podajemy same jako przystawkę lub dodatkowo z rukolą, pokruszonymi orzechami i oliwą z oliwek.
Uwagi:
  • Jeśli  tylko pokroicie buraki w plastry i nie będziecie wykrawać wzorków, to na pewno wyjdzie Wam dużo więcej gotowych sztuk.
  • Jeśli natomiast skusicie się na wykrawanie, to zostanie Wam sporo buraczanych skrawków, które możecie wykorzystać do innych dań, np. do kotletów.
  • Przełożone buraki najlepiej podawać od razu po przyrządzeniu. Potem też są pyszne, ale serek tofu zabarwi się sokiem z buraka.
Fot. CookZoom,pl 

sobota, 11 marca 2017

Muffiny warzywne

Oryginalna przystawka, sposób na urozmaicenie śniadania lub kolacji albo po prostu przekąska na drugie śniadanie- uniwersalne muffiny warzywne sprawdzą się o każdej porze i  na każdą okazję. Najlepsze podane na ciepło, z hummusem i pomidorkami! Pychotka! :)

Fot. CookZoom.pl

Składniki na 14 dużych sztuk:
Suche
  • 2 szkl. mąki (użyłam pszennej pełnoziarnistej)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
  • 1 łyżka płatków drożdżowych (opcjonalnie)
  • 0,5 łyżeczki czarnej soli (lub ew. zwykłej)
Mokre
  • 1,5 szkl. mleka roślinnego
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 3 łyżki oleju roślinnego
Dodatki warzywne
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 papryki czerwonej
  • 1/2 kostki tofu (użyłam bazyliowego)
  • 9-10 oliwek (użyłam czarnych)
Wykonanie:
  1. Mieszamy ze sobą wszystkie składniki suche.
  2. Mleko mieszamy z octem jabłkowym i odstawiamy na chwilę.
  3. Cebulę i czosnek kroimy drobno i podsmażamy na niewielkiej ilości oleju.
  4. Paprykę i tofu kroimy w kostkę.
  5. Łączymy składniki suche z mokrymi (mleko z octem+ olej), a następnie dodajemy wszystkie warzywa. Całość dokładnie mieszamy łyżką.
  6. Nakładamy masę łyżką do foremek (wypełniałam prawie do pełna, ale tak żeby nie wystawało.)
  7. Pieczemy w 175 st. ok. 40 min. 
Fot. CookZoom.pl

piątek, 3 marca 2017

Wegański 3 bit bez pieczenia

Jeśli lubicie słodkości w stylu lekko kruchego, ale jednak wilgotnego ciastka przełożonego rozpływającym się w ustach kremem, karmelem i uwieńczonego gorzką czekoladą z orzechami, to mam dziś dla Was coś w czym się zakochacie! Robiłam je po raz pierwszy, ale na pewno na stałe zagości w moim repertuarze cukierniczym;)
Fot. CookZoom.pl

Składniki:
  • 450 g. herbatników wegańskich  (do kupienia np. w Lidlu)
  • 2 szkl. daktyli
  • 6 łyżek masła orzechowego
  • 2 budynie waniliowe
  • 750 ml. mleka (250 ml. do rozmieszania)
  • 3 łyżki cukru
  • 4 łyżki oleju kokosowego
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
  • 2-3 łyżeczki oleju kokosowego
  • 2 duże garście orzeszków solonych lub nerkowca podprażonych na patelni i posypanych szczyptą soli

Powstaną następujące warstwy, licząc od spodu:
1. Herbatniki
2. Karmel
3. Herbatniki
4. Budyń
5. Herbatniki
6. Czekolada gorzka+ orzeszki solone

Wykonanie:

  1. Na prostokątnej blaszce układamy obok siebie pierwszą warstwę herbatników.
  2. Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 10 min., po czym odsączamy z wody i miksujemy z masłem orzechowym, a następnie rozsmarowujemy na pierwszej warstwie herbatników (możemy pomóc sobie zwilżonymi rękoma lub widelcem).
  3. Na karmelu układamy kolejną warstwę herbatników (układajcie je w kierunku takim samym jak pierwszą warstwę, tak żeby pierwsza i druga warstwa się pokrywały).
  4. Proszek budyniowy mieszamy dokładnie z 250 ml. mleka i cukrem, pozostałe 500 ml. mleka zagotowujemy, a następnie zmniejszamy ogień, dolewamy rozpuszczony proszek budyniowy i mieszamy, aż do uzyskania gęstej masy. Całość odstawiamy do ostygnięcia, a następnie miksujemy z 4 łyżkami oleju kokosowego.
  5. Na drugiej warstwie herbatników rozsmarowujemy masę budyniową i rozkładamy trzecią, ostatnią warstwę herbatników (analogicznie do pierwszej i drugiej warstwy).
  6. Czekoladę rozpuszczamy z masłem orzechowym w kąpieli wodnej, rondelku lub mikrofalówce.
  7. Smarujemy trzecią warstwę herbatników czekoladą i posypujemy posiekanymi orzeszkami.
  8. Gotowe ciasto schładzamy przez noc. 
Fot. CookZoom.pl

Fot. CookZoom.pl

środa, 22 lutego 2017

7 bezmięsnych lat minęło...;)

Tak to się zaczęło ...
Kiedy dokładnie 7 lat temu postanowiłam, że nigdy więcej nie tknę mięsa ani ryb wydawało mi się to najbardziej logiczną decyzją jaką mogłam podjąć w swoim życiu. Po tym jak zobaczyłam, co dzieje się w rzeźniach i jak działa przemysł mięsny nie mogłam udawać, że tego nie ma i nadal chcieć w tym pośrednio uczestniczyć. Nowa świadomość sprawiła, że nigdy przez te 7 lat nawet nie zatęskniłam za mięsnym obiadkiem czy piątkową rybą.

Mój wegetarianizm dziś ...
Jest oparty na zdrowym rozsądku. Każdy wegetarianin czy weganin na pewno spotkał się z pytaniem: "A co byś zrobił/a, gdybyś miała umrzeć z głodu? Zjadłbyś/ zjadłabyś mięso czy nie?" Odpowiadam wtedy ze stoickim spokojem, że oczywiście! Ale jeśli żyjemy w takich czasach, w których nie ma takiej potrzeby i mam wybór, to chętnie wybieram to, co uważam dla siebie za najsłuszniejsze. Może posypią się negatywne komentarze, ale jeśli byłabym chora i miałby uratować mnie lek odzwierzęcy, też bez wahania przyjęłabym go.
Nie znaczy to jednak, że na co dzień muszę faszerować się mięsem, które uważam, że mi nie służy.

... i jutro
Przez ostatnie 4 lata bazuję głównie na kuchni roślinnej, co do której przekonałam się za sprawą inspirującej książki Scotta Jurka "Jedz i biegaj" Okazała się ona pyszna, zdrowa, energetyczna i pobudzająca moją wyobraźnię do tworzenia nowych potraw. Myślę więc, że właśnie w tym kierunku będę podążała dalej:)

Co mnie cieszy...
Cieszy mnie, że w temacie wegetarianizmu/ weganizmu wiele się w Polsce na przestrzeni tych 7 lat zmieniło. Pochodzę z małego miasteczka i pamiętam, że jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że jestem niemalże jedyną osobą, która zrezygnowała z mięsa. Tymczasem mamy rok 2017 i w pierwszym lepszym sklepie nie ma problemu z wegetariańskim, a nawet z wegańskim jedzeniem! Temat diety bezmięsnej podejmowany jest w mediach, szkole i pracy i mimo, że spotyka się czasami z brakiem zrozumienia, to mam wrażenie, że coraz częściej jednak nie budzi już takiej grozy jak jeszcze przed kilkoma laty.

... i zaskakuje
Kiedy powiedziałam lekarzowi prowadzącemu moją ciążę, że nie jem mięsa, oczekiwałam szczerze mówiąc "gromów z jasnego nieba", a on powiedział tylko, żeby dobrze się odżywiać i że będziemy kontrolować co miesiąc krew (świat naprawdę się zmienia;). Regularnie wykonuję więc badania i okazuje się, że dobrze zbilansowana dieta wegetariańska, a w moim przypadku przeważnie wegańska pozwala cieszyć się dobrym zdrowiem, nawet kiedy spodziewam się dziecka:)

A na koniec moje dania- hity z kuchni roślinnej:

Śniadania
 Tofucznica


Obiad/ kolacja



Deser


Zdjęcia: CookZoom.com

niedziela, 12 lutego 2017

Pierogi z farszem indyjskim w sosie pomidorowym

Dziś, po długiej przerwie będzie o tym, jak z porażki zrobić sukces. Co, jak co, ale kuchnia daje w tym temacie spore pole do popisu;)
Zabierając się za ten przepis chciałam na początku zrobić samosy. Kleiłam i kleiłam, wrzucałam na olej i nijak miało się to do efektu, który chciałam osiągnąć. W końcu stwierdziłam, że chrzanię to i skoro mam już tyle pysznego farszu, to zrobię pierogi z nietypowym farszem i na szybko wymyśliłam też do nich super sos pomidorowy. I wiecie co? Rodzinka była zachwycona! Wyszło zdrowiej (bo tradycyjne samosy smaży się na głębokim oleju), mega pysznie i oryginalnie. Spróbujcie!:)


Składniki:
Farsz
  • 1/2 kg. ziemniaków
  • 2 łyżki oleju roślinnego
  • 2 łyżeczki nasion kolendry
  • po 1/4  łyżeczki kminu rzymskiego, czarnego pieprzu, kardamonu , cynamonu, gałki muszkatołowej i chili (lub 2 łyżeczki przyprawy garam masala)
  • 1 cebula
  • 2-3 cm. świeżego korzenia imbiru (lub ew. 1 łyżka zmielonego)
  • 1 szklanka ugotowanego lub 1 puszka zielonego groszku
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka soli
Ciasto
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2  łyżeczki soli
  • 2 łyżki oleju roślinnego
  • 3/4  szklanki ciepłej wody
Sos
  • 100 g. kaszy jaglanej
  • 1 łyżka oleju roślinnego
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 500 ml. sosu pomidorowego
  • 1/2 łyżeczki cząbru, lubczyku, papryki wędzonej
  • sól, pieprz
  • 2 łyżeczki sosu sojowego
  • 1 łyżka płatków drożdżowych
  • świeża bazylia- kilkanaście listków
Wykonanie:
Farsz
  1. Ziemniaki gotujemy, studzimy i kroimy w kostkę.
  2. Na patelni rozgrzewamy olej i dodajemy do niego wszystkie przyprawy i smażymy ok 2 min., aż przyprawy uwolnią swój aromat.
  3. Cebulę siekamy drobno, imbir ścieramy na tarce i razem dodajemy do przypraw na patelni, całość mieszamy i podsmażamy, aż cebula stanie się lekko brązowa.
  4. Dodajemy pokrojone ziemniaki i groszek. Całość mieszamy i podsmażamy koljnych kilka minut.
  5. Dodajemy sok z cytryny, dosalamy, mieszamy.
Ciasto
  1. Mąkę mieszamy z solą.
  2. Wlewamy olej, mieszamy dłońmi (najlepiej wcieramy palcami) z mąką.
  3. Dodajemy do całości ciepłą wodę i wyrabiamy rękoma elastyczne, gładkie ciasto. Może to potrwać nawet do 5-10 min.  
  4. Stolnicę posypujemy mąką, a na niej rozwałkowujemy ciasto o grubości 2-3 mm.
  5. Z rozwałkowanego ciasta wycinamy randami szklanki lub specjalną maszynką krążki.
  6. Na każdy krążek nakładamy czubatą łyżeczkę nadzienia, a następnie sklejamy ze sobą boki. Można końcówką widelca dognieść boki, żeby mieć pewność, że pierogi są dobrze sklejone i na pewno nie rozejdą się podczas gotowania.
  7. Do dużego garnka nalewamy  wody do 3/4 jego wysokości i zagotowujemy ją.
  8. Wrzucamy pierogi do gotującej się wody i wyciągamy po ich wypłynięciu na powierzchnię.
Sos
  1. Kaszę jaglaną gotujemy w 1/2 szkl. wody. zgodnie z przepisem na opakowaniu, czyli ok. 15 min. na małym ogniu.
  2. Cebulę i czosnek drobno siekamy, a następnie podsmażamy na rozgrzanym na patelni oleju.
  3. Sos pomidorowy blendujemy z kaszą jaglaną, a następnie mieszankę wlewamy na patelnię, dodajemy sos sojowy oraz wszystkie przyprawy, całość mieszamy i dusimy kilka minut na małym ogniu pod przykryciem.
  4. Bazylię rozdrabniamy i mieszamy z sosem. Zostawiamy kilka listkówa. do ozdoby na wierzch.
Podanie
Pierogi nakładamy na talerz, polewamy sosem i dekorujemy bazylią
LUB
pierogi wkładamy na patelnię do sosu, delikatnie mieszamy, można jeszcze chwilę podsmażyć  i z patelni w całości wykładamy na talerze, a następnie dekorujemy świeżą bazylią. 

czwartek, 13 października 2016

Sałatka z awokado, mango i buraka

Pogoda jaka jest- każdy widzi. Nic się nie chce, wszystko szaro- bure, a do wiosny jeszcze trochę. Ja jednak zaklinam tę jesienną aurę i przemycam do swojej kuchni jak najwięcej kolorów, a przy okazji też wartościowych produktów. To właśnie znajdziecie w tej łatwej, szybkiej i  smacznej sałatce.  Jeśli lubicie tego typu przepisy, to musicie koniecznie ją wypróbować. No i koniecznie dajcie znać, jakie Wy macie sposoby na jesień:)


Składniki:
  • 1 op. rukoli lub roszponki
  • 1 dojrzałe awokado
  • 1 duży ugotowany burak
  • 1 mango
  • 1 pęczek pietruszki
  • 1 op. kiełków na patelnię
  • 1-2 łyżki oleju roślinnego (np. kokosowy)
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • po garści ziaren słonecznika i pestek dyni
Sos:
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżki musztardy
  • 2 lyżki octu balsamicznego
  • 2 łyżki syropu klonowego
  • sok z połowy cytryny
Wykonanie:
  1. Awokado, buraka i mango kroimy w niezbyt drobną kostkę.
  2. Pietruszkę drobno siekamy.
  3. Kiełki podsmażamy na oleju, dodajemy sos sojowy, dokładnie mieszamy i zostawiamy jeszcze 2-3 minuty na ogniu.
  4. Ziarna słonecznika i pestki dyni prażymy na suchej patelni.
  5. Wszystkie składniki sosu miksujemy na gładką masę.
  6. Łączymy wszystkie składniki z sosem. 

wtorek, 27 września 2016

Makaron z wegańskim sosem serowym i suszonymi pomidorami

Czy jest jeszcze ktoś, kto nie słyszał o wegańskim serze z ziemniaka? Ja przeczytałam o nim pierwszy raz u WeganNerd, ale potem Internet został wprost zalany przepisami na niego. Przyznam, że nie dowierzałam, kiedy czytałam, że kombinacja ziemniaka i marchewki może przypominać jego smak. Zrobiłam z ciekawości i ... oniemiałam! Cudo! Dla mnie ten sos smakuje cheddarem i pokochała go cała moja rodzinka. Najbardziej przypadł mi on do gustu z makaronem, kiełkami i suszonymi pomidorami. Musicie spróbować, bo to "niebo w gębie"! ;)


Składniki:
  • 500 g. dowolnego makaronu
  • 2 średnie ziemniaki
  • 1 średnia marchewka
  • 1/2 szkl. płatków drożdżowych (dostępne np. tu)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 szkl. bulionu warzywnego
  • 1/2 łyżeczki wędzonej papryki
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • sól, pieprz do smaku
  • 1/4 szkl. oleju roślinnego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka oleju kokosowego lub innego
  • opakowanie kiełków na patelnię
  • 10 suszonych pomidorów
  • pęczek pietruszki
Wykonanie:
  1. Makaron gotujemy zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu.
  2. Marchew i ziemniaki kroimy w kostkę, gotujemy do miękkości.
  3. Ugotowane warzywa łączymy z płatkami, czosnkiem, przyprawami i bulionem warzywnym. Całość blendujemy, a następnie  cały czas dalej blendując stopniowo dolewamy oleju.
  4. Jeśli chcecie, żeby sos był mniej gęsty, dodajcie więcej bulionu.
  5. Kiełki smażymy na 1 łyżce oleju kokosowego, a następnie dodajemy sos sojowy, całość mieszamy i podsmażamy jeszcze 2-3 minuty.
  6. Pietruszkę drobno siekamy.
  7. Suszone pomidory kroimy w drobną kostkę.
  8. Posiekaną pietruszkę, suszone pomidory i kiełki mieszamy z gotowym sosem serowym.
  9. Makaron mieszamy z sosem lub nakładamy kilka łyżek na porcję makaronu na talerzu.