środa, 22 lutego 2017

7 bezmięsnych lat minęło...;)

Tak to się zaczęło ...
Kiedy dokładnie 7 lat temu postanowiłam, że nigdy więcej nie tknę mięsa ani ryb wydawało mi się to najbardziej logiczną decyzją jaką mogłam podjąć w swoim życiu. Po tym jak zobaczyłam, co dzieje się w rzeźniach i jak działa przemysł mięsny nie mogłam udawać, że tego nie ma i nadal chcieć w tym pośrednio uczestniczyć. Nowa świadomość sprawiła, że nigdy przez te 7 lat nawet nie zatęskniłam za mięsnym obiadkiem czy piątkową rybą.

Mój wegetarianizm dziś ...
Jest oparty na zdrowym rozsądku. Każdy wegetarianin czy weganin na pewno spotkał się z pytaniem: "A co byś zrobił/a, gdybyś miała umrzeć z głodu? Zjadłbyś/ zjadłabyś mięso czy nie?" Odpowiadam wtedy ze stoickim spokojem, że oczywiście! Ale jeśli żyjemy w takich czasach, w których nie ma takiej potrzeby i mam wybór, to chętnie wybieram to, co uważam dla siebie za najsłuszniejsze. Może posypią się negatywne komentarze, ale jeśli byłabym chora i miałby uratować mnie lek odzwierzęcy, też bez wahania przyjęłabym go.
Nie znaczy to jednak, że na co dzień muszę faszerować się mięsem, które uważam, że mi nie służy.

... i jutro
Przez ostatnie 4 lata bazuję głównie na kuchni roślinnej, co do której przekonałam się za sprawą inspirującej książki Scotta Jurka "Jedz i biegaj" Okazała się ona pyszna, zdrowa, energetyczna i pobudzająca moją wyobraźnię do tworzenia nowych potraw. Myślę więc, że właśnie w tym kierunku będę podążała dalej:)

Co mnie cieszy...
Cieszy mnie, że w temacie wegetarianizmu/ weganizmu wiele się w Polsce na przestrzeni tych 7 lat zmieniło. Pochodzę z małego miasteczka i pamiętam, że jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że jestem niemalże jedyną osobą, która zrezygnowała z mięsa. Tymczasem mamy rok 2017 i w pierwszym lepszym sklepie nie ma problemu z wegetariańskim, a nawet z wegańskim jedzeniem! Temat diety bezmięsnej podejmowany jest w mediach, szkole i pracy i mimo, że spotyka się czasami z brakiem zrozumienia, to mam wrażenie, że coraz częściej jednak nie budzi już takiej grozy jak jeszcze przed kilkoma laty.

... i zaskakuje
Kiedy powiedziałam lekarzowi prowadzącemu moją ciążę, że nie jem mięsa, oczekiwałam szczerze mówiąc "gromów z jasnego nieba", a on powiedział tylko, żeby dobrze się odżywiać i że będziemy kontrolować co miesiąc krew (świat naprawdę się zmienia;). Regularnie wykonuję więc badania i okazuje się, że dobrze zbilansowana dieta wegetariańska, a w moim przypadku przeważnie wegańska pozwala cieszyć się dobrym zdrowiem, nawet kiedy spodziewam się dziecka:)

A na koniec moje dania- hity z kuchni roślinnej:

Śniadania
 Tofucznica


Obiad/ kolacja



Deser


Zdjęcia: CookZoom.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz