piątek, 2 czerwca 2017

Orzeźwiająca sałatka tabule

Przed nami wakacje, a z nimi upały i chęć na coś sycącego, ale i orzeźwiającego. Mój sposób na obiad lub kolację w tym stylu to tabule lub jak kto woli tabbouleh, czyli libańska sałatka warzywna z kaszy, pomidorków i dużej ilości świeżych ziół. Ilu jej fanów, tyle wariacji, a ja poniżej zachęcam Was do wypróbowania mojej:)
Fot. CookZoom.pl

Składniki:
  • 1 szkl.  bulguru lub ew. kukusu+ 2 szkl. wody
  • 1 saszetka herbaty miętowej
  • 1 duży pęczek mięty
  • 1 duży pęczek pietruszki
  • 1 pęczek szczypiorku
  • 20 pomidorków koktajlowych
  • po 2 cm. papryczki chili żółtej i czerwonej
  • sok z 1/2 limonki lub ew. z 1/2 cytryny
  • sól, pieprz

Opcjonalnie: cukinia do podania z gotową sałatką

Wykonanie:
  1. Wodę zagotowujemy, dodajemy kaszę bulgur i wrzucamy saszetkę herbaty miętowej. Gotujemy ok. 8 min. na małym ogniu, tak żeby kasza wchłonęła całą wodę. /Ew.  kuskus zalewamy wrzącą wodą, wrzucamy saszetkę herbaty miętowej i odstawiamy pod przykryciem 5-10 min., tak żeby kasza wchłonęła całą wodę.
  2. Pietruszkę, szczypiorek, miętę drobno siekamy.
  3. Pomidorki kroimy na ćwiartki lub połówki, papryczki chili siekamy drobno.
  4. Mieszamy kaszę,  zioła, pomidorki, papryczki chili, dodajemy sok z limonki, doprawiamy solą i pieprzem.
Opcjonalnie

  1. Cukinię kroimy w plasterki lub kostkę, doprawiamy solą i pieprzem i podsmażamy nie niewielkiej ilości oleju. Podajemy z gotową porcją sałatki. 
Fot. CookZoom.pl

piątek, 19 maja 2017

Wegański Coleslaw, czyli surówka z kapusty

Podobno surówka Coleslaw wywodzi się ze sztuki kulinarnej  starożytnych Rzymian i oznacza w dosłownym tłumaczeniu po prostu "surówkę z kapusty".  I na taką właśnie prostą surówkę z kapusty miałam ostatnio chęć. Jej zweganizowana wersja smakowo w niczym nie odbiega od oryginału, a wręcz śmiem twierdzić, że jest nawet lepsza! ;)

Fot. CookZoom.pl

Składniki:
  • 1 pietruszka
  • 2 marchewki
  • 1 jabłko
  • 1/4 kapusty pekińskiej
  • 1/2 papryki
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • Opcjonalnie: 3 plastry świeżego lub puszkowanego ananasa
Sos
  • 1 op. tofu
  • sok z połowy cytryny
  • 1 łyżka musztardy
  • 1 łyżka dowolnego słodu
  • 1/2 łyżeczki soli (użyłam czarnej)
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • 2 łyżki oleju roślinnego
Wykonanie:
  1. Pietruszkę i marchewki ścieramy na tarce.
  2. Jabłko kroimy w bardzo drobną kostkę.
  3. Kapustę cienko szatkujemy.
  4. Paprykę kroimy w cienkie paseczki
  5. Natkę siekamy drobno..
  6. Opcjonalny ananas kroimy w drobną kostkę.
Sos
  1. Wszystkie składniki sosu poza olejem miksujemy na gładką masę, a następnie dodajemy olej i delikatnie miksujemy dalej.
  2. Łączymy sos z wcześniej przygotowanymi warzywami, dokładnie mieszamy. 
Fot. CookZoom.pl
Fot. CookZoom.pl



piątek, 24 marca 2017

Przystawka buraczana z serkiem z tofu

Nie ma imprezy bez dobrej przystawki, a najlepiej żeby była ładnie podana, zdrowa i oczywiście smaczna. Osobiście uwielbiam przystawki z buraka. Tym razem puściłam wodze fantazji i w ruch poszły serduszkowe foremki do ciasteczek. Jak Wam się podoba efekt? Dla mnie bomba!

Fot. CookZoom.pl


Składniki:

  • 4- 5 buraków
  • 1 op. tofu 180 g.
  • sok z połowy cytryny
  • 1 łyżka oliwy
  • 2 łyżki płatków drożdżowych
  • 1/4 łyżeczki czarnej soli
  • szczypta pieprzu
  • 1/2 łyżeczki ziół prowansalskich
Dodatki do podania:
Sałatka z rukoli/ roszponki, oliwy z oliwek, orzechów włoskich, soli i pieprzu

Wykonanie:
  1. Buraki gotujemy i kroimy w plastry lub dowolny inny kształt (ja kroiłam w plastry, a z nich foremką do ciasteczek wykrawałam serduszka)
  2. Składniki na masę blendujemy.
  3. Buraki przekładamy gotowym serkiem z tofu.
  4. Przełożone krążki podajemy same jako przystawkę lub dodatkowo z rukolą, pokruszonymi orzechami i oliwą z oliwek.
Uwagi:
  • Jeśli  tylko pokroicie buraki w plastry i nie będziecie wykrawać wzorków, to na pewno wyjdzie Wam dużo więcej gotowych sztuk.
  • Jeśli natomiast skusicie się na wykrawanie, to zostanie Wam sporo buraczanych skrawków, które możecie wykorzystać do innych dań, np. do kotletów.
  • Przełożone buraki najlepiej podawać od razu po przyrządzeniu. Potem też są pyszne, ale serek tofu zabarwi się sokiem z buraka.
Fot. CookZoom,pl 

sobota, 11 marca 2017

Muffiny warzywne

Oryginalna przystawka, sposób na urozmaicenie śniadania lub kolacji albo po prostu przekąska na drugie śniadanie- uniwersalne muffiny warzywne sprawdzą się o każdej porze i  na każdą okazję. Najlepsze podane na ciepło, z hummusem i pomidorkami! Pychotka! :)

Fot. CookZoom.pl

Składniki na 14 dużych sztuk:
Suche
  • 2 szkl. mąki (użyłam pszennej pełnoziarnistej)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
  • 1 łyżka płatków drożdżowych (opcjonalnie)
  • 0,5 łyżeczki czarnej soli (lub ew. zwykłej)
Mokre
  • 1,5 szkl. mleka roślinnego
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 3 łyżki oleju roślinnego
Dodatki warzywne
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 papryki czerwonej
  • 1/2 kostki tofu (użyłam bazyliowego)
  • 9-10 oliwek (użyłam czarnych)
Wykonanie:
  1. Mieszamy ze sobą wszystkie składniki suche.
  2. Mleko mieszamy z octem jabłkowym i odstawiamy na chwilę.
  3. Cebulę i czosnek kroimy drobno i podsmażamy na niewielkiej ilości oleju.
  4. Paprykę i tofu kroimy w kostkę.
  5. Łączymy składniki suche z mokrymi (mleko z octem+ olej), a następnie dodajemy wszystkie warzywa. Całość dokładnie mieszamy łyżką.
  6. Nakładamy masę łyżką do foremek (wypełniałam prawie do pełna, ale tak żeby nie wystawało.)
  7. Pieczemy w 175 st. ok. 40 min. 
Fot. CookZoom.pl

piątek, 3 marca 2017

Wegański 3 bit bez pieczenia

Jeśli lubicie słodkości w stylu lekko kruchego, ale jednak wilgotnego ciastka przełożonego rozpływającym się w ustach kremem, karmelem i uwieńczonego gorzką czekoladą z orzechami, to mam dziś dla Was coś w czym się zakochacie! Robiłam je po raz pierwszy, ale na pewno na stałe zagości w moim repertuarze cukierniczym;)
Fot. CookZoom.pl

Składniki:
  • 450 g. herbatników wegańskich  (do kupienia np. w Lidlu)
  • 2 szkl. daktyli
  • 6 łyżek masła orzechowego
  • 2 budynie waniliowe
  • 750 ml. mleka (250 ml. do rozmieszania)
  • 3 łyżki cukru
  • 4 łyżki oleju kokosowego
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
  • 2-3 łyżeczki oleju kokosowego
  • 2 duże garście orzeszków solonych lub nerkowca podprażonych na patelni i posypanych szczyptą soli

Powstaną następujące warstwy, licząc od spodu:
1. Herbatniki
2. Karmel
3. Herbatniki
4. Budyń
5. Herbatniki
6. Czekolada gorzka+ orzeszki solone

Wykonanie:

  1. Na prostokątnej blaszce układamy obok siebie pierwszą warstwę herbatników.
  2. Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 10 min., po czym odsączamy z wody i miksujemy z masłem orzechowym, a następnie rozsmarowujemy na pierwszej warstwie herbatników (możemy pomóc sobie zwilżonymi rękoma lub widelcem).
  3. Na karmelu układamy kolejną warstwę herbatników (układajcie je w kierunku takim samym jak pierwszą warstwę, tak żeby pierwsza i druga warstwa się pokrywały).
  4. Proszek budyniowy mieszamy dokładnie z 250 ml. mleka i cukrem, pozostałe 500 ml. mleka zagotowujemy, a następnie zmniejszamy ogień, dolewamy rozpuszczony proszek budyniowy i mieszamy, aż do uzyskania gęstej masy. Całość odstawiamy do ostygnięcia, a następnie miksujemy z 4 łyżkami oleju kokosowego.
  5. Na drugiej warstwie herbatników rozsmarowujemy masę budyniową i rozkładamy trzecią, ostatnią warstwę herbatników (analogicznie do pierwszej i drugiej warstwy).
  6. Czekoladę rozpuszczamy z masłem orzechowym w kąpieli wodnej, rondelku lub mikrofalówce.
  7. Smarujemy trzecią warstwę herbatników czekoladą i posypujemy posiekanymi orzeszkami.
  8. Gotowe ciasto schładzamy przez noc. 
Fot. CookZoom.pl

Fot. CookZoom.pl

środa, 22 lutego 2017

7 bezmięsnych lat minęło...;)

Tak to się zaczęło ...
Kiedy dokładnie 7 lat temu postanowiłam, że nigdy więcej nie tknę mięsa ani ryb wydawało mi się to najbardziej logiczną decyzją jaką mogłam podjąć w swoim życiu. Po tym jak zobaczyłam, co dzieje się w rzeźniach i jak działa przemysł mięsny nie mogłam udawać, że tego nie ma i nadal chcieć w tym pośrednio uczestniczyć. Nowa świadomość sprawiła, że nigdy przez te 7 lat nawet nie zatęskniłam za mięsnym obiadkiem czy piątkową rybą.

Mój wegetarianizm dziś ...
Jest oparty na zdrowym rozsądku. Każdy wegetarianin czy weganin na pewno spotkał się z pytaniem: "A co byś zrobił/a, gdybyś miała umrzeć z głodu? Zjadłbyś/ zjadłabyś mięso czy nie?" Odpowiadam wtedy ze stoickim spokojem, że oczywiście! Ale jeśli żyjemy w takich czasach, w których nie ma takiej potrzeby i mam wybór, to chętnie wybieram to, co uważam dla siebie za najsłuszniejsze. Może posypią się negatywne komentarze, ale jeśli byłabym chora i miałby uratować mnie lek odzwierzęcy, też bez wahania przyjęłabym go.
Nie znaczy to jednak, że na co dzień muszę faszerować się mięsem, które uważam, że mi nie służy.

... i jutro
Przez ostatnie 4 lata bazuję głównie na kuchni roślinnej, co do której przekonałam się za sprawą inspirującej książki Scotta Jurka "Jedz i biegaj" Okazała się ona pyszna, zdrowa, energetyczna i pobudzająca moją wyobraźnię do tworzenia nowych potraw. Myślę więc, że właśnie w tym kierunku będę podążała dalej:)

Co mnie cieszy...
Cieszy mnie, że w temacie wegetarianizmu/ weganizmu wiele się w Polsce na przestrzeni tych 7 lat zmieniło. Pochodzę z małego miasteczka i pamiętam, że jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że jestem niemalże jedyną osobą, która zrezygnowała z mięsa. Tymczasem mamy rok 2017 i w pierwszym lepszym sklepie nie ma problemu z wegetariańskim, a nawet z wegańskim jedzeniem! Temat diety bezmięsnej podejmowany jest w mediach, szkole i pracy i mimo, że spotyka się czasami z brakiem zrozumienia, to mam wrażenie, że coraz częściej jednak nie budzi już takiej grozy jak jeszcze przed kilkoma laty.

... i zaskakuje
Kiedy powiedziałam lekarzowi prowadzącemu moją ciążę, że nie jem mięsa, oczekiwałam szczerze mówiąc "gromów z jasnego nieba", a on powiedział tylko, żeby dobrze się odżywiać i że będziemy kontrolować co miesiąc krew (świat naprawdę się zmienia;). Regularnie wykonuję więc badania i okazuje się, że dobrze zbilansowana dieta wegetariańska, a w moim przypadku przeważnie wegańska pozwala cieszyć się dobrym zdrowiem, nawet kiedy spodziewam się dziecka:)

A na koniec moje dania- hity z kuchni roślinnej:

Śniadania
 Tofucznica


Obiad/ kolacja



Deser


Zdjęcia: CookZoom.com

niedziela, 12 lutego 2017

Pierogi z farszem indyjskim w sosie pomidorowym

Dziś, po długiej przerwie będzie o tym, jak z porażki zrobić sukces. Co, jak co, ale kuchnia daje w tym temacie spore pole do popisu;)
Zabierając się za ten przepis chciałam na początku zrobić samosy. Kleiłam i kleiłam, wrzucałam na olej i nijak miało się to do efektu, który chciałam osiągnąć. W końcu stwierdziłam, że chrzanię to i skoro mam już tyle pysznego farszu, to zrobię pierogi z nietypowym farszem i na szybko wymyśliłam też do nich super sos pomidorowy. I wiecie co? Rodzinka była zachwycona! Wyszło zdrowiej (bo tradycyjne samosy smaży się na głębokim oleju), mega pysznie i oryginalnie. Spróbujcie!:)


Składniki:
Farsz
  • 1/2 kg. ziemniaków
  • 2 łyżki oleju roślinnego
  • 2 łyżeczki nasion kolendry
  • po 1/4  łyżeczki kminu rzymskiego, czarnego pieprzu, kardamonu , cynamonu, gałki muszkatołowej i chili (lub 2 łyżeczki przyprawy garam masala)
  • 1 cebula
  • 2-3 cm. świeżego korzenia imbiru (lub ew. 1 łyżka zmielonego)
  • 1 szklanka ugotowanego lub 1 puszka zielonego groszku
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka soli
Ciasto
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2  łyżeczki soli
  • 2 łyżki oleju roślinnego
  • 3/4  szklanki ciepłej wody
Sos
  • 100 g. kaszy jaglanej
  • 1 łyżka oleju roślinnego
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 500 ml. sosu pomidorowego
  • 1/2 łyżeczki cząbru, lubczyku, papryki wędzonej
  • sól, pieprz
  • 2 łyżeczki sosu sojowego
  • 1 łyżka płatków drożdżowych
  • świeża bazylia- kilkanaście listków
Wykonanie:
Farsz
  1. Ziemniaki gotujemy, studzimy i kroimy w kostkę.
  2. Na patelni rozgrzewamy olej i dodajemy do niego wszystkie przyprawy i smażymy ok 2 min., aż przyprawy uwolnią swój aromat.
  3. Cebulę siekamy drobno, imbir ścieramy na tarce i razem dodajemy do przypraw na patelni, całość mieszamy i podsmażamy, aż cebula stanie się lekko brązowa.
  4. Dodajemy pokrojone ziemniaki i groszek. Całość mieszamy i podsmażamy koljnych kilka minut.
  5. Dodajemy sok z cytryny, dosalamy, mieszamy.
Ciasto
  1. Mąkę mieszamy z solą.
  2. Wlewamy olej, mieszamy dłońmi (najlepiej wcieramy palcami) z mąką.
  3. Dodajemy do całości ciepłą wodę i wyrabiamy rękoma elastyczne, gładkie ciasto. Może to potrwać nawet do 5-10 min.  
  4. Stolnicę posypujemy mąką, a na niej rozwałkowujemy ciasto o grubości 2-3 mm.
  5. Z rozwałkowanego ciasta wycinamy randami szklanki lub specjalną maszynką krążki.
  6. Na każdy krążek nakładamy czubatą łyżeczkę nadzienia, a następnie sklejamy ze sobą boki. Można końcówką widelca dognieść boki, żeby mieć pewność, że pierogi są dobrze sklejone i na pewno nie rozejdą się podczas gotowania.
  7. Do dużego garnka nalewamy  wody do 3/4 jego wysokości i zagotowujemy ją.
  8. Wrzucamy pierogi do gotującej się wody i wyciągamy po ich wypłynięciu na powierzchnię.
Sos
  1. Kaszę jaglaną gotujemy w 1/2 szkl. wody. zgodnie z przepisem na opakowaniu, czyli ok. 15 min. na małym ogniu.
  2. Cebulę i czosnek drobno siekamy, a następnie podsmażamy na rozgrzanym na patelni oleju.
  3. Sos pomidorowy blendujemy z kaszą jaglaną, a następnie mieszankę wlewamy na patelnię, dodajemy sos sojowy oraz wszystkie przyprawy, całość mieszamy i dusimy kilka minut na małym ogniu pod przykryciem.
  4. Bazylię rozdrabniamy i mieszamy z sosem. Zostawiamy kilka listkówa. do ozdoby na wierzch.
Podanie
Pierogi nakładamy na talerz, polewamy sosem i dekorujemy bazylią
LUB
pierogi wkładamy na patelnię do sosu, delikatnie mieszamy, można jeszcze chwilę podsmażyć  i z patelni w całości wykładamy na talerze, a następnie dekorujemy świeżą bazylią. 

czwartek, 13 października 2016

Sałatka z awokado, mango i buraka

Pogoda jaka jest- każdy widzi. Nic się nie chce, wszystko szaro- bure, a do wiosny jeszcze trochę. Ja jednak zaklinam tę jesienną aurę i przemycam do swojej kuchni jak najwięcej kolorów, a przy okazji też wartościowych produktów. To właśnie znajdziecie w tej łatwej, szybkiej i  smacznej sałatce.  Jeśli lubicie tego typu przepisy, to musicie koniecznie ją wypróbować. No i koniecznie dajcie znać, jakie Wy macie sposoby na jesień:)


Składniki:
  • 1 op. rukoli lub roszponki
  • 1 dojrzałe awokado
  • 1 duży ugotowany burak
  • 1 mango
  • 1 pęczek pietruszki
  • 1 op. kiełków na patelnię
  • 1-2 łyżki oleju roślinnego (np. kokosowy)
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • po garści ziaren słonecznika i pestek dyni
Sos:
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżki musztardy
  • 2 lyżki octu balsamicznego
  • 2 łyżki syropu klonowego
  • sok z połowy cytryny
Wykonanie:
  1. Awokado, buraka i mango kroimy w niezbyt drobną kostkę.
  2. Pietruszkę drobno siekamy.
  3. Kiełki podsmażamy na oleju, dodajemy sos sojowy, dokładnie mieszamy i zostawiamy jeszcze 2-3 minuty na ogniu.
  4. Ziarna słonecznika i pestki dyni prażymy na suchej patelni.
  5. Wszystkie składniki sosu miksujemy na gładką masę.
  6. Łączymy wszystkie składniki z sosem. 

wtorek, 27 września 2016

Makaron z wegańskim sosem serowym i suszonymi pomidorami

Czy jest jeszcze ktoś, kto nie słyszał o wegańskim serze z ziemniaka? Ja przeczytałam o nim pierwszy raz u WeganNerd, ale potem Internet został wprost zalany przepisami na niego. Przyznam, że nie dowierzałam, kiedy czytałam, że kombinacja ziemniaka i marchewki może przypominać jego smak. Zrobiłam z ciekawości i ... oniemiałam! Cudo! Dla mnie ten sos smakuje cheddarem i pokochała go cała moja rodzinka. Najbardziej przypadł mi on do gustu z makaronem, kiełkami i suszonymi pomidorami. Musicie spróbować, bo to "niebo w gębie"! ;)


Składniki:
  • 500 g. dowolnego makaronu
  • 2 średnie ziemniaki
  • 1 średnia marchewka
  • 1/2 szkl. płatków drożdżowych (dostępne np. tu)
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 szkl. bulionu warzywnego
  • 1/2 łyżeczki wędzonej papryki
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • sól, pieprz do smaku
  • 1/4 szkl. oleju roślinnego
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka oleju kokosowego lub innego
  • opakowanie kiełków na patelnię
  • 10 suszonych pomidorów
  • pęczek pietruszki
Wykonanie:
  1. Makaron gotujemy zgodnie ze wskazówkami na opakowaniu.
  2. Marchew i ziemniaki kroimy w kostkę, gotujemy do miękkości.
  3. Ugotowane warzywa łączymy z płatkami, czosnkiem, przyprawami i bulionem warzywnym. Całość blendujemy, a następnie  cały czas dalej blendując stopniowo dolewamy oleju.
  4. Jeśli chcecie, żeby sos był mniej gęsty, dodajcie więcej bulionu.
  5. Kiełki smażymy na 1 łyżce oleju kokosowego, a następnie dodajemy sos sojowy, całość mieszamy i podsmażamy jeszcze 2-3 minuty.
  6. Pietruszkę drobno siekamy.
  7. Suszone pomidory kroimy w drobną kostkę.
  8. Posiekaną pietruszkę, suszone pomidory i kiełki mieszamy z gotowym sosem serowym.
  9. Makaron mieszamy z sosem lub nakładamy kilka łyżek na porcję makaronu na talerzu. 

sobota, 17 września 2016

Awokado nadziewane pastą z tofu

Jakiś czas temu przeczytałam na blogu Anny Lewandowskiej o tym, że śniadania węglowodanowe niekoniecznie pozytywnie wpływają na poziom naszej energii o poranku i że podobno dużo lepszy wpływ mają na nas połączenia białkowo- tłuszczowe. Jej argumenty wydawały się przekonujące. Postanowiłam je wypróbować i choć ostatecznie wróciłam do moich różnorodnych, ale głównie węglowodanowych śniadań, to była to świetna okazja do tego, żeby wymyślić kilka nowych, pysznych przepisów.  I tak oto jeden z nich, czyli nadziewane pastą z tofu awokado na pewno zadowoli zarówno osoby, które preferują białkowo- tłuszczowe poranki, jak i te, które szukają ciekawego pomysłu na przystawkę, dodatek do obiadu czy kolacji, a także wszystkich, którzy szukają urozmaicenia w swojej diecie.


Składniki na 3 porcje:
  • 3  szt.  awokado (musi być dojrzałe, miękkie)
  • 1 łyżeczka oleju roślinnego (np. kokosowego)
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 op. tofu (180 g.)
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 3-4 łyżki mleka roślinnego
  • 1 łyżka płatków drożdżowych (opcjonalnie, dostępne np. tu)
  • po 1/2 łyżeczki wędzonej papryki, czubrycy i lubczyku
  • 1/2 papryki
  • pieprz
Wykonanie:
  1. Cebulę i czosnek drobno kroimy, a następnie podsmażamy na niewielkiej ilości oleju.
  2. Tofu, sos sojowy, , mleko, płatki drożdżowe, przyprawy,  3/4 podsmażonej cebulki i czosnku przyprawy blendujemy. Dodajemy resztę cebuli i czosnku- całość mieszamy łyżką.
  3. Paprykę kroimy w cienkie paski.
  4. Tofu przekrajamy na pół, wyciągamy delikatnie pestkę, a wgłębienia każdej połówki wypełniamy nadzieniem z tofu.
  5. Dekorujemy pokrojoną papryką. 

niedziela, 11 września 2016

Wegańskie drożdżówki z "serem"

Ostanio CookZoom polecił mi amerykańską komedię kulinarną "Szef". Usłyszałam, że podobno nie można jej oglądać na głodnego, a potem niby chce się gotować. I tak pewnego niezbyt udanego dnia postanowiłam przekonać się sama. Cóż mogę Wam powiedzieć? Każdy pasjonat gotowania (i nie tylko) powinien ją obejrzeć! Poprawia humor, pozytywnie nastraja i motywuje do działania. W tle świetna (m.in.) kubańska muzyka, food porn i piękne wakacyjne obrazki. W trakcie filmu musiałam zrobić sobie przerwę, żeby zrobić tofucznicę i dopiero wtedy mogłam dokończyć seans;) 


A potem rzuciłam się w wir gotowania i pieczenia! Tak m.in. zabrałam się do 5. podejścia do wegańskich drożdżówek z "serem".  I wyszła mi wersja, o którą chodziło mi od początku! Drożdżówki są mięciutkie, lekko wilgotne, po prostu rozpływają się w ustach i znikają w mgnieniu oka!


Składniki:
Ciasto
  • 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego + 3 łyżki gorącej wody
  • 25 g. świeżych drożdży (ew. 1 op., czyli 7 g. drożdży instant)
  • 1 szkl. ciepłego mleka roślinnego
  • 1 łyżeczka olejku lub ekstraktu waniliowego
  • 6 łyżek cukru
  • 10 łyżek oleju
  • 2 szkl. mąki pszennej typu 550 + ok. 1/2 szkl. do podsypywania
Nadzienie
  • 2 op. tofu lub 1 szkl. ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1/4 szkl. mleka roślinnego
  • 3-4 łyżki dowolnego słodu
  • sok z 1 cytryny
  • 1/2 szkl. rodzynek
  • 2 duże garście orzechów włoskich
Kruszonka
  • 3 łyżki cukru
  • 3 łyżki oleju (np. kokosowego)
  • 3 łyżki mąki
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
Wykonanie:
  1. Siemię lniane miksujemy na jednolitą masę.
  2. Do papki z siemienia dodajemy olejek waniliowy,  pokruszone drożdże, dosypujemy 1 łyżkę cukru i dolewamy ciepłe mleko. Całość miksujemy i odstawiamy na 10 min.
  3. W dużej misce mieszamy mąkę, olej, pozostały cukier, i powstałą mieszankę drożdżową; przez ok. 8 min. wyrabiamy gładkie, elastyczne, lekko lepkie ciasto. W razie potrzeby podsypujemy mąką (ja zawsze zużywam jeszcze dodatkowo ok. 1/3 szkl. mąki ). Odstawiamy w ciepłe miejsce  na ok. 60- 90 min. do wyrośnięcia.
W tym czasie przygotowujemy nadzienie.
  1. Tofu lub kaszę jaglaną miksujemy na gładką masę z sokiem z cytryny, mlekiem i słodem. Smakujemy i w razie potrzeby dodajemy jeszcze wg uznania  trochę słodu.
  2. Rodzynki zalewamy wrzącą wodą i odstawiamy na min. 10-15 min., po czym dokładnie odsączamy z wody.
  3. Orzechy drobno siekamy.
A potem przechodzimy do kruszonki.
  1. Wszystkie składniki mieszamy i dokładnie rozcieramy w palcach, do momentu, aż powstaną lekko lepiące się ze sobą okruchy.
Przechodzimy do etapu końcowego:)
  1. Wyrośnięte ciasto dzielimy na 2 części (tak będzie łatwiej wykonywać kolejne czynności) i każdą z nich rozwałkowujemy na blacie posypanym mąką na placek o ok. 0,5 cm. grubości.
  2. Na każdym placku rozsmarowujemy przygotowaną wcześniej masę "serową", posypujemy równomiernie posiekanymi orzechami i odsączonymi rodzynkami.
  1. Wysmarowane placki zwijamy wzdłuż dłuższego boku delikatnie w dość ścisły rulon (tak jak zawijamy naleśniki) .
  2. Gotowy rulon kroimy na kawałki o ok. 2 cm. szerokości, które następnie układamy dookoła tortownicy (nie muszą ściśle do siebie przylegać, w trakcie pieczenia i tak się "zejdą").

  1. Każdy kawałek smarujemy niewielką ilością wody, a następnie równomiernie  nakładamy kruszonkę. Odstawiamy blachę w ciepłe miejsce na kolejne 30 min. (powinny jeszcze trochę wyrosnąć).
  2. Po ponownym wyrośnięciu wstawiamy drożdżówki do piekarnika rozgrzanego do 180 st. i pieczemy ok. 30 min w termoobiegu. (Sprawdzajcie już po ok. 20 min., czy ciasto się zarumieniło- po 5-10 min. od tego momentu będzie gotowe.)
  3. Odstawiamy do ostygnięcia.

czwartek, 8 września 2016

Aromatyczne włoskie ciasto gruszkowe

Macie dziś może ochotę na coś słodkiego? A co powiecie na zatopione w słodkim czerwonym winie gruszki i orzechy włoskie? Całość podana w formie tarty i polana sosem tahini. Jakie to jest pyyyszne!  W sam raz na sezon gruszkowy. Skusicie się?



Składniki:
Ciasto
  • 3/4 szkl oleju kokosowego
  • 2 banany
  • 1/2  szkl. dowolnego słodu
  • 2 szkl. mąki tortowej
  • szczypta soli
Nadzienie
  • 5 gruszek
  • 100 g. rodzynek
  • duża garść orzechów włoskich
  • 50 ml. słodkiego czerwonego wina
  • 1/4 szkl. słodu
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • szczypta cynamonu
Polewa:
  • 2 łyżki tahini
  • 1 łyżka dowolnego słodu
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • kilka łyżek ciepłej wody
  • sok z połowy cytryny
Wykonanie:
Ciasto
  1. Olej kokosowy, banany i słód miksujemy na gładką masę.
  2. Masę bananowo- kokosową mieszamy z mąką i zagniatamy jednolite, zwarte ciasto, które następnie zawijamy w folię spożywczą i odstawiamy na 30 min. do lodówki.
Nadzienie
  1. Gruszki obieramy, kroimy na cztery, wycinamy środek, a następnie kroimy w kostkę.
  2. Rodzynki zalewamy wrzątkiem, odstawiamy na 10 min., a następnie odsączamy z nadmiaru wody i zanurzamy w winie.
  3. Orzechy siekamy bardzo drobno.
  4. Łączymy rodzynki w winie z orzechami, słodem, olejem kokosowym i cynamonem. Całość dokładnie mieszamy i dodajemy do pokrojonych gruszek. Ponownie mieszamy.
Wracamy do ciasta:
  1. Nastawiamy piekarnik na 180 st.. 
  2. 2/3 ciasta rozwałkowujemy mniej więcej na wielkość naszej foremki.
  3. Wykładamy/ wyklejamy foremkę ciastem, tak by boki foremki były również pokryte ciastem (dociskamy po prostu ciasto odpowiednio palcami ).
  4. Nadzienie odsączamy z wody/ wina i wykładamy je na spód ciasta.
  5. Resztę, czyli pozostałą 1/3 ciasta rozwałkowujemy, a następnie przykrywamy nią nadzienie. Doklejamy do boków spodu i nakłuwamy w kilku miejscach widelcem (w wersji łatwiejszej możemy wierzch pokroić na paski i zrobić z nich kratkę).
  6. Pieczemy ok. 45 min. w rozgrzanym wcześniej piekarniku.
W międzyczasie przygotowujemy polewę:
  1. Miksujemy tahini, olej, wodę, słód, sok z cytryny na gładki sos. W razie potrzeby dodajemy więcej wody.
  2. Ciasto polewamy sosem tahini lub ew. dekorujemy samym cukrem pudrem.