Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 marca 2017

Wegański 3 bit bez pieczenia

Jeśli lubicie słodkości w stylu lekko kruchego, ale jednak wilgotnego ciastka przełożonego rozpływającym się w ustach kremem, karmelem i uwieńczonego gorzką czekoladą z orzechami, to mam dziś dla Was coś w czym się zakochacie! Robiłam je po raz pierwszy, ale na pewno na stałe zagości w moim repertuarze cukierniczym;)
Fot. CookZoom.pl

Składniki:
  • 450 g. herbatników wegańskich  (do kupienia np. w Lidlu)
  • 2 szkl. daktyli
  • 6 łyżek masła orzechowego
  • 2 budynie waniliowe
  • 750 ml. mleka (250 ml. do rozmieszania)
  • 3 łyżki cukru
  • 4 łyżki oleju kokosowego
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
  • 2-3 łyżeczki oleju kokosowego
  • 2 duże garście orzeszków solonych lub nerkowca podprażonych na patelni i posypanych szczyptą soli

Powstaną następujące warstwy, licząc od spodu:
1. Herbatniki
2. Karmel
3. Herbatniki
4. Budyń
5. Herbatniki
6. Czekolada gorzka+ orzeszki solone

Wykonanie:

  1. Na prostokątnej blaszce układamy obok siebie pierwszą warstwę herbatników.
  2. Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 10 min., po czym odsączamy z wody i miksujemy z masłem orzechowym, a następnie rozsmarowujemy na pierwszej warstwie herbatników (możemy pomóc sobie zwilżonymi rękoma lub widelcem).
  3. Na karmelu układamy kolejną warstwę herbatników (układajcie je w kierunku takim samym jak pierwszą warstwę, tak żeby pierwsza i druga warstwa się pokrywały).
  4. Proszek budyniowy mieszamy dokładnie z 250 ml. mleka i cukrem, pozostałe 500 ml. mleka zagotowujemy, a następnie zmniejszamy ogień, dolewamy rozpuszczony proszek budyniowy i mieszamy, aż do uzyskania gęstej masy. Całość odstawiamy do ostygnięcia, a następnie miksujemy z 4 łyżkami oleju kokosowego.
  5. Na drugiej warstwie herbatników rozsmarowujemy masę budyniową i rozkładamy trzecią, ostatnią warstwę herbatników (analogicznie do pierwszej i drugiej warstwy).
  6. Czekoladę rozpuszczamy z masłem orzechowym w kąpieli wodnej, rondelku lub mikrofalówce.
  7. Smarujemy trzecią warstwę herbatników czekoladą i posypujemy posiekanymi orzeszkami.
  8. Gotowe ciasto schładzamy przez noc. 
Fot. CookZoom.pl

Fot. CookZoom.pl

niedziela, 11 września 2016

Wegańskie drożdżówki z "serem"

Ostanio CookZoom polecił mi amerykańską komedię kulinarną "Szef". Usłyszałam, że podobno nie można jej oglądać na głodnego, a potem niby chce się gotować. I tak pewnego niezbyt udanego dnia postanowiłam przekonać się sama. Cóż mogę Wam powiedzieć? Każdy pasjonat gotowania (i nie tylko) powinien ją obejrzeć! Poprawia humor, pozytywnie nastraja i motywuje do działania. W tle świetna (m.in.) kubańska muzyka, food porn i piękne wakacyjne obrazki. W trakcie filmu musiałam zrobić sobie przerwę, żeby zrobić tofucznicę i dopiero wtedy mogłam dokończyć seans;) 


A potem rzuciłam się w wir gotowania i pieczenia! Tak m.in. zabrałam się do 5. podejścia do wegańskich drożdżówek z "serem".  I wyszła mi wersja, o którą chodziło mi od początku! Drożdżówki są mięciutkie, lekko wilgotne, po prostu rozpływają się w ustach i znikają w mgnieniu oka!


Składniki:
Ciasto
  • 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego + 3 łyżki gorącej wody
  • 25 g. świeżych drożdży (ew. 1 op., czyli 7 g. drożdży instant)
  • 1 szkl. ciepłego mleka roślinnego
  • 1 łyżeczka olejku lub ekstraktu waniliowego
  • 6 łyżek cukru
  • 10 łyżek oleju
  • 2 szkl. mąki pszennej typu 550 + ok. 1/2 szkl. do podsypywania
Nadzienie
  • 2 op. tofu lub 1 szkl. ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1/4 szkl. mleka roślinnego
  • 3-4 łyżki dowolnego słodu
  • sok z 1 cytryny
  • 1/2 szkl. rodzynek
  • 2 duże garście orzechów włoskich
Kruszonka
  • 3 łyżki cukru
  • 3 łyżki oleju (np. kokosowego)
  • 3 łyżki mąki
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
Wykonanie:
  1. Siemię lniane miksujemy na jednolitą masę.
  2. Do papki z siemienia dodajemy olejek waniliowy,  pokruszone drożdże, dosypujemy 1 łyżkę cukru i dolewamy ciepłe mleko. Całość miksujemy i odstawiamy na 10 min.
  3. W dużej misce mieszamy mąkę, olej, pozostały cukier, i powstałą mieszankę drożdżową; przez ok. 8 min. wyrabiamy gładkie, elastyczne, lekko lepkie ciasto. W razie potrzeby podsypujemy mąką (ja zawsze zużywam jeszcze dodatkowo ok. 1/3 szkl. mąki ). Odstawiamy w ciepłe miejsce  na ok. 60- 90 min. do wyrośnięcia.
W tym czasie przygotowujemy nadzienie.
  1. Tofu lub kaszę jaglaną miksujemy na gładką masę z sokiem z cytryny, mlekiem i słodem. Smakujemy i w razie potrzeby dodajemy jeszcze wg uznania  trochę słodu.
  2. Rodzynki zalewamy wrzącą wodą i odstawiamy na min. 10-15 min., po czym dokładnie odsączamy z wody.
  3. Orzechy drobno siekamy.
A potem przechodzimy do kruszonki.
  1. Wszystkie składniki mieszamy i dokładnie rozcieramy w palcach, do momentu, aż powstaną lekko lepiące się ze sobą okruchy.
Przechodzimy do etapu końcowego:)
  1. Wyrośnięte ciasto dzielimy na 2 części (tak będzie łatwiej wykonywać kolejne czynności) i każdą z nich rozwałkowujemy na blacie posypanym mąką na placek o ok. 0,5 cm. grubości.
  2. Na każdym placku rozsmarowujemy przygotowaną wcześniej masę "serową", posypujemy równomiernie posiekanymi orzechami i odsączonymi rodzynkami.
  1. Wysmarowane placki zwijamy wzdłuż dłuższego boku delikatnie w dość ścisły rulon (tak jak zawijamy naleśniki) .
  2. Gotowy rulon kroimy na kawałki o ok. 2 cm. szerokości, które następnie układamy dookoła tortownicy (nie muszą ściśle do siebie przylegać, w trakcie pieczenia i tak się "zejdą").

  1. Każdy kawałek smarujemy niewielką ilością wody, a następnie równomiernie  nakładamy kruszonkę. Odstawiamy blachę w ciepłe miejsce na kolejne 30 min. (powinny jeszcze trochę wyrosnąć).
  2. Po ponownym wyrośnięciu wstawiamy drożdżówki do piekarnika rozgrzanego do 180 st. i pieczemy ok. 30 min w termoobiegu. (Sprawdzajcie już po ok. 20 min., czy ciasto się zarumieniło- po 5-10 min. od tego momentu będzie gotowe.)
  3. Odstawiamy do ostygnięcia.

czwartek, 8 września 2016

Aromatyczne włoskie ciasto gruszkowe

Macie dziś może ochotę na coś słodkiego? A co powiecie na zatopione w słodkim czerwonym winie gruszki i orzechy włoskie? Całość podana w formie tarty i polana sosem tahini. Jakie to jest pyyyszne!  W sam raz na sezon gruszkowy. Skusicie się?



Składniki:
Ciasto
  • 3/4 szkl oleju kokosowego
  • 2 banany
  • 1/2  szkl. dowolnego słodu
  • 2 szkl. mąki tortowej
  • szczypta soli
Nadzienie
  • 5 gruszek
  • 100 g. rodzynek
  • duża garść orzechów włoskich
  • 50 ml. słodkiego czerwonego wina
  • 1/4 szkl. słodu
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • szczypta cynamonu
Polewa:
  • 2 łyżki tahini
  • 1 łyżka dowolnego słodu
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • kilka łyżek ciepłej wody
  • sok z połowy cytryny
Wykonanie:
Ciasto
  1. Olej kokosowy, banany i słód miksujemy na gładką masę.
  2. Masę bananowo- kokosową mieszamy z mąką i zagniatamy jednolite, zwarte ciasto, które następnie zawijamy w folię spożywczą i odstawiamy na 30 min. do lodówki.
Nadzienie
  1. Gruszki obieramy, kroimy na cztery, wycinamy środek, a następnie kroimy w kostkę.
  2. Rodzynki zalewamy wrzątkiem, odstawiamy na 10 min., a następnie odsączamy z nadmiaru wody i zanurzamy w winie.
  3. Orzechy siekamy bardzo drobno.
  4. Łączymy rodzynki w winie z orzechami, słodem, olejem kokosowym i cynamonem. Całość dokładnie mieszamy i dodajemy do pokrojonych gruszek. Ponownie mieszamy.
Wracamy do ciasta:
  1. Nastawiamy piekarnik na 180 st.. 
  2. 2/3 ciasta rozwałkowujemy mniej więcej na wielkość naszej foremki.
  3. Wykładamy/ wyklejamy foremkę ciastem, tak by boki foremki były również pokryte ciastem (dociskamy po prostu ciasto odpowiednio palcami ).
  4. Nadzienie odsączamy z wody/ wina i wykładamy je na spód ciasta.
  5. Resztę, czyli pozostałą 1/3 ciasta rozwałkowujemy, a następnie przykrywamy nią nadzienie. Doklejamy do boków spodu i nakłuwamy w kilku miejscach widelcem (w wersji łatwiejszej możemy wierzch pokroić na paski i zrobić z nich kratkę).
  6. Pieczemy ok. 45 min. w rozgrzanym wcześniej piekarniku.
W międzyczasie przygotowujemy polewę:
  1. Miksujemy tahini, olej, wodę, słód, sok z cytryny na gładki sos. W razie potrzeby dodajemy więcej wody.
  2. Ciasto polewamy sosem tahini lub ew. dekorujemy samym cukrem pudrem. 


sobota, 30 lipca 2016

Chlebek bananowy

Wypróbowałam już kilka mniej lub bardziej udanych przepisów na chlebek bananowy, ale ten zdecydowanie bije na głowę wszystkie! Jest lekko wilgotny, lekko słodki i nadaje się idealnie  na słodkie kanapki lub po prostu jako bardziej wytrawne ciacho. Świetna alternatywa dla zwykłego chleba i urozmaicenie śniadania. Do wypróbowania od zaraz! :)



Składniki:
  • 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego + 3 łyżki gorącej wody
  • 4 dojrzałe banany
  • 1 łyżka masła orzechowego
  • 1/4 szkl. oleju
  • 1/2 szkl. dowolnego słodu (cukier, syrop klonowy, z agawy, ksylitol itp. )
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • szczypta soli i kardamonu
  • 2 szkl. mąki
  • 1 łyżeczka sody
  • garść orzechów włoskich
  • 2 łyżki wiórków kokosowych
  • opcjonalnie 2 łyżki startej skórki cytrynowej lub pomarańczowej

Wykonanie:
  1. Siemię lniane mieszamy w gorącą wodą (powinna powstać konsystencja jajka)
  2. Banany, masło orzechowe, olej, cukier, cynamon, sól i kardamon blendujemy na gładką masę.
  3. Mąkę i sodę mieszamy, a następnie dodajemy do zblendowanych składników. Całość dokładnie mieszamy.
  4. Orzechy drobno siekamy i razem z wiórkami skórką pomarańczową dodajemy do ciasta, ponownie mieszamy.
  5. Ciasto wylewamy na blaszkę i pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 160 st. ok. 45 min. (do suchego patyczka).
  6. Podajemy z dżemem lub masłem orzechowym. 





piątek, 24 czerwca 2016

Truskawkowo- czekoladowy tort wegański

Do trzech razy sztuka! Upiekłam 2 biszkopty, zanim doszłam do wersji finalnej, czyli tej poniżej. Jeden był zbyt suchy, drugi trochę gumowaty, a ten trzeci okazał się po prostu doskonały! Kiedyś nie uwierzyłabym, że można upiec biszkopt bez jajek. A jednak! I na dodatek niczym nie różni się w smaku od tego tradycyjnego. A jeśli nie widać różnicy, to ... sami wiecie;)
Możecie użyć tylko mąki pszennej, ale nie bójcie się dodać tej gryczanej, ponieważ idealnie przełamuje słodki tort i doskonale komponuje się z czekoladą! To co? Kto ma ochotę? :)


Składniki:
Ciasto:
  • 1 szkl. mąki gryczanej (ew. 2,5 szkl. mąki pszennej łącznie)
  • 1,5 szkl. mąki pszennej (ew. patrz wyżej)
  • 1 łyżeczka sody
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki kakao
  • 1,5 szkl. mleka roślinnego (użyłam czekoladowego, ale może być dowolne roślinne)
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 1/2 szkl. oleju roślinnego
  • 2-3 krople olejku waniliowego (lub ekstraktu waniliowego, jeśli macie)
  • 3/4 szkl. dowolnego słodu (cukier, syrop klonowy, ksylitol etc.)
Poncz:
  • 3 łyżki alkoholu
  • 1/4  szkl. kawy rozpuszczalnej
Krem:
I warstwa
- wersja lux:
  • 15 truskawek do zmiksowania+ 5-6 pokrojonych w kostkę
  • 3/4  szkl  mleczka kokosowego
  • 2-3 łyżki dowolnego słodu
  • 2 łyżeczki agaru
- wersja prosta:
dżem truskawkowy

II warstwa i wierzch
  • 2 budynie waniliowe 
  • 3 szkl. mleka roślinnego
  • 6 łyżek słodu
  • 6 łyżek oleju kokosowego w wersji stałej
Do ozdobienia tortu:
  • 250 g. truskawek
  • płatki migdałowe
  • płatki czekoladowe

Wykonanie:
Ciasto:
  1. Rozgrzewamy piekarnik do 175 st.
  2. Mąkę, sodę, proszek oraz kakao dokładnie mieszamy.
  3. Mleko mieszamy z octem.
  4. Miksujemy/ ucieramy olej z cukrem i olejkiem.
  5. Wszystkie składniki łączymy i dokładnie mieszamy.
  6. Ciasto wylewamy na blachę i pieczemy ok. 45 min.
  7. Po ostudzeniu kroimy ciasto na 2 równe blaty. 
Poncz:
Zagotowujemy kawę i mieszamy z alkoholem.


I warstwa
Jeśli zdecydowaliście się na wersję prostą, to ten etap macie już z głowy, jeśli na wersję lux, to idziemy wg poniższych punktów:
  1. 15 truskawek miksujemy z mleczkiem kokosowym, słodem i agarem, następnie dodajemy kilka pokrojonych w kostkę truskawek, mieszamy i przelewamy do garnka, zagotowujemy i trzymamy na małym ogniu ok. 10 min. od czasu do czasu mieszając.
  2. Studzimy.
II warstwa i wierzch
  1. Budynie i cukier mieszamy (rozpuszczamy) w 1 szkl. mleka roślinnego.
  2. 3 szkl. mleka zagotowujemy, a następnie powoli wlewamy rozpuszczony budyń, a w międzyczasie szybko mieszamy (ucieramy). Studzimy.
  3. Do schłodzonej masy budyniowej dodajemy 6 łyżek oleju kokosowego i miksujemy na gładki krem.
Całość:
  1. Umieszczamy pierwszy blat biszkoptu w formie do tortu i łyżeczką nasączamy go równomiernie połową ponczu. Następnie  przesmarowujemy go dżemem lub lekko przestudzoną wersją lux z agarem. Jeśli robicie wersję lux w tym momencie schładzamy ciasto 10 min. w lodówce, a jeśli smarowaliście dżemem, to od razu:
  2. Nakładamy kolejną warstwę, czyli przygotowany krem budyniowy, rozsmarowujemy równomiernie i wstawiamy na chwilę do lodówki.
  3. Drugi blat biszkoptu nasączamy od spodu resztą ponczu, a następnie przykrywamy nim resztę ciasta.
  4. Wierzch smarujemy dżemem truskawkowym lub jeśli wolicie tylko pozostałą częścią kremu budyniowego. Kremem przesmarowujemy też boki tortu. 
  5. Gotowy tort dekorujemy truskawkami, płatkami migdałowymi, czekoladowymi lub czymkolwiek innym, co lubicie. 

sobota, 9 kwietnia 2016

Muffiny z buraków i bananów

"Znakomite!"- powiedział pewien rezolutny Kornel (4- letni syn znajomych) o czekoladowych muffinach z buraków, którymi go poczęstowałam. Komu jak komu, ale dzieciom wierzę, zwłaszcza w tak fundamentalnych sprawach jak jedzenie:)

Zanim muffiny stały się znakomite pieczone były 3 razy, a każdy eksperyment prowadził do ich istotnej optymalizacji.  Efekt końcowy jest więcej niż zadowalający. Pulchne, zwarte, lekko wilgotne, mocno czekoladowe ciasto w polewie i posypce z prażonych orzechów to raj dla podniebienia. Zresztą, spróbujcie i przekonajcie się sami!:)


Składniki
Muffiny:
  • 2 lub 3  małe, ugotowane buraki- 1 szkl. puree
  • 2 banany
  • 1/2 szkl. soku pomarańczowego
  • 8-9 łyżek dowolnego słodu
  • 4 łyżki oleju kokosowego
  • 1 łyżka octu jabłkowego
  • 1 ,5 szkl. mąki owsianej
  • 7 łyżek kakao
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • garść rodzynek (rodzynek)
  • olej kokosowy do wysmarowania

Wierzch
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
  • 2 łyżeczki oleju kokosowego
  • garść ulubionych orzechów (ja użyłam po kilka sztuk: migdałów, orzechów włoskich, laskowych i brazylijskich)

Wykonanie:
1.      Ugotowane buraki blendujemy na gładką masę- powinna wyjść z tego 1 szkl. puree buraczanego.
2.      Banany, sok pomarańczowy, słód, ocet i olej kokosowy blendujemy do uzyskania jednolitej masy.
3.      Łączymy puree z buraka i bananową mieszankę, a następnie całość blendujemy- ponownie musimy uzyskać jednolitą masę.
4.      Mąkę, kakao, sodę i proszek dokładnie mieszamy.
5.      Łączymy część mokrą ciasta z częścią suchą, dodajemy rodzynki i dokładnie mieszamy.
6.      Rozgrzewamy piekarnik do 190 st.
7.      Ciasto wykładamy łyżką do połowy wysokości foremek babeczek (wysmarowanych wcześniej olejem kokosowym) i pieczemy ok. 30 min. w 190 st. a następnie studzimy  (patrz UWAGI poniżej).
Wierzch:
8.      Orzechy bardzo drobno siekamy, a następnie prażymy na suchej patelni.
9.      Czekoladę rozpuszczamy z olejem kokosowym (np. w mikrofali, kąpieli wodnej lub rondelku na bardzo małym ogniu)
10.  Dekorujemy babeczki polewając je przygotowaną polewą i posypując uprażonymi orzechami.

UWAGI
  • Standardowo babeczki piecze się w 180 st., jednak w przypadku tych z buraków w moim piekarniku nigdy nie było to wystarczające. Polecam Wam piec w 190 st. i po ok. 20 min. zajrzeć, czy nie spiekły się za bardzo.
  • Polecam Wam używanie formy do robienia babeczek zamiast papierowych foremek, ponieważ te drugie często za bardzo przywierają do ciasta w trakcie pieczenia i potem trudno je odkleić.
  • Zanim zaserwujecie muffiny, dajcie im ostygnąć- wtedy ich konsystencja będzie najlepsza. 


środa, 2 marca 2016

Gruszkowo- wiśniowy ryżnik

Dziś prezentuję Wam kolejny przepis nagrodzony w konkursie "Roślinnie z miłości". Autorką jest Anna Jarczak i przyznam, że gdyby zaprosiła mnie na takie ciacho, to na pewno bym nie odmówiła:) Wiśnie, gruszki i czekolada... czego chcieć więcej! Pychota! :)

Składniki na małą tortownicę lub kwadratową blachę:
  • 300 g ryżu basmati (3 woreczki)
  • 3 gruszki
  • 450 g mrożonych wypestkowanych wiśni
  • 500 ml domowego mleka owsianego (przepis tutaj )
  • 10 g cukru waniliowego (z prawdziwą wanilią!)
  • 6 łyżeczek agaru
  • 5 łyżek brązowego cukru
  • 90 g gorzkiej  czekolady
Przygotowanie: 
1.      Ryż gotujemy około 10 minut w nieosolonej wodzie.
2.       Gruszki obieramy, kroimy na ćwiartki i wycinamy gniazda nasienne. Tak przygotowane układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, posypujemy 1 łyżką brązowego cukru i pieczemy około 15 minut w 180 stopniach.  
3.      Mleko owsiane zagotowujemy z cukrem waniliowym i 4 łyżkami brązowego cukru. Powinno zmienić swoją konsystencję na kleistą. Dodajemy agar, dokładnie mieszamy i gotujemy jeszcze około 1-2 minut. Kleik dodajemy do ryżu i blendujemy do połączenia składników.
4.      Masę ryżową dzielimy na dwie części- do jednej dodajemy 1,5 szklanki zamrożonych wiśni, do drugiej pieczone gruszki. 
5.      Na blaszkę lub tortownicę wykładamy masę gruszkową, wygładzamy, następnie nakładamy masę wiśniową.
6.      Resztę mrożonych wiśni przecinamy na pół i układamy na wierzchu.
7.      Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej i polewamy nią wierzch ciasta. 
8.      Ryżnik chłodzimy w lodówce przez kilka godzin.


wtorek, 23 lutego 2016

Wegański jabłecznik z budyniem

Dziś zamieszczam pierwszy z 3 nagrodzonych przepisów w konkursie "Roślinnie z miłości". Jego autorką jest Anna Górecka. Jej ciasto prezentuje się po prostu obłędnie i myślę, że tak samo smakuje. W najbliższej wolnej chwili z chęcią je wypróbuję! :)


Składniki (duża blacha):
  • 3 szkl. mąki pszennej ( lub orkiszowej)
  • 1/2 szkl. cukru pudru
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 3/4 szkl. oleju kokosowego 
  • 1/2 szkl. zimnej wody
  • 1 łyżka bułki tartej
  • 1 i 1/2 kg kwaśnych jabłek
  • 1 czubata łyżeczka cynamonu
  • szczypta kardamonu
  • 1/2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 2 budynie waniliowe
  • 750ml mleka roślinnego
  • cukier puder do posypania ciasta

Wykonanie:
1.      Oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia, sól oraz cukier przesiewamy do dużej miski.
2.      Do suchych składników dodajemy olej i ugniatamy ciasto w placach.
3.      Następnie stopniowo dodajemy zimną wodę, stale zagniatając ciasto.
4.      Powstałe kruche ciasto dzielimy na dwie części, w proporcjach 3:2 i każdą z nich zawijamy w folię. Większą część umieszczamy w lodówce, mniejszą zaś przekładamy do zamrażarki.
5.      Jabłka oczyszczamy, obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach lub kroimy w niezbyt dużą kostkę. Owoce łączymy z cynamonem, kardamonem i cukrem waniliowym.
6.      Foremkę wykładamy papierem do pieczenia lub natłuszczamy olejem.
7.      Schłodzone w lodówce ciasto ścieramy na tarce o dużych oczkach równomiernie na spód naszej foremki. Lekko ugniatamy dłońmi, nakłuwamy widelcem i pieczemy przez 5 minut w 160°C. 
8.      Przygotujemy budyń. Pół litra mleka zagotowujemy, w pozostałej części rozpuszczamy proszek budyniowy. Gdy mleko się zacznie gotować wlewamy rozpuszczony budyń i całość intensywnie mieszamy, gdy zacznie gęstnieć zdejmujemy z palnika.
9.      Podpieczony spód ciasta obsypujemy bułką tartą. Na spód równomiernie wykładamy jabłka, na które wylewamy jeszcze gorący budyń. Na wierzch ścieramy na tarce pozostałe ciasto.
10.  Ciasto nakrywamy folią aluminiową (błyszczącą stroną do góry) i pieczemy w nagrzanym do 180°C piekarniku przez 35 minut. Po tym czasie z ciasta zdejmujemy folię i pieczemy dodatkowe 20 minut.

11.  Dobrze ostudzone ciasto posypujemy cukrem pudrem.


niedziela, 7 lutego 2016

Pomarańczowe ciasto z batatów i marchewki

Ciasto  z warzyw już chyba nikogo nie dziwi (a w każdym razie na pewno nie roślinożerców;)). Było już m.in. ciasto marchewkowe i  z buraków, więc czemu by nie spróbować tego z batatów! Po jednym z odcinków Master Chefa batatowe  ciasto robiło furorę w sieci. Oryginalny przepis jest prosty- bazą są bataty, cukier i jaja. Za mną chodziła jednak nieco inna, pomarańczowa kombinacja, czyli bataty, marchew i pomarańcza. Był to strzał w dziesiątkę! Dominuje słodka, pomarańczowa nuta, która idealnie zgrywa się z resztą składników, a kremowa konsystencja ciast a sprawia, że rozpływa się ono w ustach! Mniam!:)


Składniki:
Ciasto
  • 200 g. batata (1 duży)
  • 150 g. marchewki (4 średnie)
  • 3 łyżki mielonego siemienia lnianego+ 1/3 szkl. gorącej wody
  • 1/2 szkl. oleju (może być kokosowy)
  • 2 łyżeczki ekstraktu pomarańczowego (może być olejek pomarańczowy)
  • sok z połowy cytryny
  • 3/4  szkl. słodu (cukier, ksylitol, stewia etc.)
  • 1 szkl. mąki jaglanej
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • skórka otarta z 2 pomarańczy
Polewa
  • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
  • 1 łyżeczka oleju kokoswego
Wykonanie:
Ciasto
  1. Bataty gotujemy do miękkości (ale nie rozgotowujemy!), a następnie miksujemy blenderem na papkę.
  2. Siemię lniane zalewamy gorącą wodą, mieszamy i odstawiamy  na kilka minut (powinno przypominać konsystencję jajka)
  3. Marchew ścieramy na tarce o grubych oczkach.
  4. Gotowe siemię blendujemy z olejem, ekstraktem pomarańczowym, słodem i sokiem z cytryny.
  5. Mąkę mieszamy z cynamonem i skórką pomarańczową. Dodajemy startą marchewkę. 
  6. Suchą i mokrą część dokładnie mieszamy.
  7. Całość wylewamy na blachę i pieczemy ok 40-45 min. w 180 st. Ciasto smakuje i kroi się najlepiej po schłodzeniu. 
Polewa
  1. Czekoladę rozpuszczamy w rondelku z olejem kokosowym i polewamy nierównomiernie gotowe, upieczone ciasto.